Ekstrawertyk dobrze czuje się wśród ludzi, łatwo nawiązuje kontakty i lubi, gdy wokół coś się dzieje. Nie koniecznie musi być jednak duszą towarzystwa, której wszędzie pełno. Nie każdy ekstrawertyk lubi być w centrum uwagi, a po intensywnym weekendzie wśród ludzi też potrafi mieć ich dość.

Najważniejsze informacje o ekstrawertykach

  • Ekstrawertyk dobrze czuje się wśród ludzi, łatwo nawiązuje kontakty i lubi, gdy wokół dużo się dzieje.
  • Ekstrawersja i ekstrawertyzm to synonimy, a oba słowa opisują cechę osobowości, którą każdy ma w jakimś natężeniu.
  • Przeciwieństwem ekstrawertyka jest introwertyk, a większość ludzi mieści się gdzieś pomiędzy nimi.
  • Badania wskazują, że rdzeniem ekstrawersji jest wrażliwość na nagrody, a nie sama towarzyskość.
  • Ekstrawertyk może być nieśmiały, bo nieśmiałość to lęk przed oceną, a nie brak ochoty na ludzi.

Kim jest ekstrawertyk? Co znaczy ekstrawertyzm?

Ekstrawertyk to osoba nastawiona na świat zewnętrzny: ludzi, rozmowy, działanie i to, co dzieje się wokół niej. Łatwo nawiązuje nowe znajomości, lubi, gdy coś się dzieje, a w towarzystwie zwykle ma więcej energii niż w samotności. Podobnie opisuje ekstrawertyka Słownik języka polskiego PWN: jako kogoś zainteresowanego otaczającą rzeczywistością, kto łatwo nawiązuje kontakt z innymi.

Ekstrawertyzm i ekstrawersja znaczą to samo. To jeden termin psychologiczny w dwóch wersjach: psycholodzy piszą raczej „ekstrawersja”, w rozmowach częściej pada „ekstrawertyzm”. Z przymiotnikami jest podobnie: według Poradni Językowej PWN „ekstrawertyczny” i „ekstrawertywny” to dwie poprawne formy o tym samym znaczeniu.

Ekstrawersja to cecha, którą ma każdy, tylko w różnym natężeniu. Nie dzielimy się na dwa obozy. Na spektrum od introwersji do ekstrawersji większość ludzi ląduje gdzieś pośrodku, a wyraźnych ekstrawertyków i introwertyków jest mniej. Ekstrawertyk to po prostu ktoś, kto wypada wyraźnie powyżej środka tej skali.

Jakie cechy ma osobowość ekstrawertyczna?

Ekstrawertyka poznasz nie po tym, że jest głośny, tylko po tym, że ludzie i działanie dodają mu energii, zamiast ją zabierać. Cechy ekstrawertyka najłatwiej zobaczyć w zwykłych sytuacjach:

  • Łatwo nawiązujesz nowe znajomości. W kolejce na festiwal, na pierwszych zajęciach czy w nowej pracy to Ty zagadujesz pierwszy albo pierwsza.
  • Myślisz na głos. Pomysł układa Ci się w głowie dopiero wtedy, gdy o nim opowiadasz, dlatego Twoje głosówki trwają po trzy minuty.
  • Nuda męczy Cię bardziej niż tłok. Weekend bez żadnych planów po jednym dniu zaczyna Cię uwierać.
  • Lubisz działać w grupie. Projekt zespołowy na studiach nie jest dla Ciebie karą, tylko okazją, żeby pogadać i coś razem wymyślić.
  • Twoje emocje widać od razu. Cieszysz się głośno, a Twój entuzjazm łatwo udziela się innym.
  • Masz szeroki krąg znajomych: z liceum, ze studiów, z pracy, z siłowni. Z każdą z tych grup lubisz się od czasu do czasu spotkać.
  • Jesteś energiczny albo energiczna i szybko przechodzisz od słów do działania. Zanim inni skończą się zastanawiać, Ty już coś sprawdzasz.
  • Łatwiej Ci zabrać głos publicznie: zadać pytanie na wykładzie, odezwać się na spotkaniu, zagadać do obcej osoby na imprezie.

Ta lista nie jest przypadkowa. Paul Costa i Robert McCrae, autorzy kwestionariusza NEO-PI-R, opisują ekstrawersję przez sześć składników: serdeczność, towarzyskość, asertywność, aktywność, poszukiwanie doznań i emocje pozytywne. Ekstrawertyk nie musi wypadać wysoko na wszystkich. Jedna ekstrawertyczka jest przede wszystkim serdeczna i towarzyska, inna asertywna i aktywna, a do imprez ma stosunek obojętny.

A impulsywność, którą podaje połowa internetu? To w dużej mierze spadek po historii psychologii. W pierwszych kwestionariuszach Hansa Eysencka ekstrawersja obejmowała zarówno towarzyskość, jak i impulsywność. W modelu Costy i McCrae impulsywność trafiła do innej cechy, neurotyczności, czyli skłonności do przeżywania negatywnych emocji. Działanie pod wpływem chwili zdarza się części ekstrawertyków, ale nie jest definicją ekstrawersji.

Czy ekstrawertyk to typ osobowości? Od Junga do Wielkiej Piątki

W MBTI tak, w psychologii akademickiej nie. Wszystko zależy od modelu, którym opisujesz osobowość.

Pojęcia ekstrawersji i introwersji spopularyzował szwajcarski psychiatra Carl Gustav Jung w książce „Typy psychologiczne” z 1921 roku. Według Junga ekstrawertyk kieruje energię psychiczną na zewnątrz, więc to ludzie, rzeczy i wydarzenia wokół niego w dużej mierze wyznaczają, co myśli i co robi. Z typologii Junga wyrosło później MBTI, w którym litera E na początku typu oznacza właśnie ekstrawersję.

Hans Eysenck, brytyjski psycholog, w latach 60. powiązał ekstrawersję z temperamentem, czyli z tą częścią osobowości, która ma silne podłoże biologiczne. Zaproponował, że ekstrawertycy mają niższy bazowy poziom pobudzenia kory mózgowej. Żeby poczuć się dobrze, potrzebują więc więcej stymulacji: muzyki, ruchu, rozmów, środowiska, w którym coś się dzieje. Introwertyk przy tej samej dawce bodźców szybciej ma dość, bo każdy kolejny bodziec szybciej przekracza jego przyjemny poziom. Teoria Eysencka do dziś jest punktem odniesienia, choć badania nie potwierdziły jej w całości.

Dziś psychologia osobowości opisuje ekstrawersję przede wszystkim w modelu Wielkiej Piątki. To jedna z pięciu cech, obok otwartości na doświadczenia, sumienności, ugodowości i neurotyczności. Wszystkie cechy osobowości są tu skalami, więc nie ma typu „ekstrawertyk”, jest tylko wynik, który każdy ma inny. Litera E w typie MBTI mówi, po której stronie skali jesteś, a wynik w Wielkiej Piątce pokazuje, jak daleko od środka.

Dlaczego ekstrawertyka tak ciągnie do ludzi?

Bo kontakt z ludźmi bardziej go nagradza. Richard Lucas, Ed Diener i współpracownicy w 2000 roku opisali cztery badania, w tym jedno na próbie z 39 krajów. Wyszło im, że składniki ekstrawersji łączy przede wszystkim wrażliwość na nagrody, a nie sama towarzyskość. Ekstrawertyk nie szuka ludzi, bo musi, tylko dlatego, że rozmowa, wspólny śmiech czy czyjaś sympatia cieszą go bardziej niż przeciętną osobę. Ta sama wrażliwość tłumaczy, dlaczego ekstrawertycy częściej przeżywają pozytywne emocje i chętniej szukają nowych wrażeń.

Ekstrawertyk a introwertyk: czym się różnią?

Przeciwieństwem introwertyka jest ekstrawertyk. Po intensywnym czasie z ludźmi introwertyk potrzebuje spokoju i czasu na refleksję, a ekstrawertyk w tej samej sytuacji zwykle chce jeszcze trochę pobyć wśród ludzi. Obaj lubią ludzi i obaj potrzebują bliskich relacji. Różnią się tym, ile interakcji społecznych i ile bodźców jest dla nich w sam raz.

SytuacjaEkstrawertykIntrowertyk
Wolny wieczórpisze do znajomych, co robimycieszy się, że nic nie musi
Nowy projektod razu zwołuje burzę mózgównajpierw przemyśli sprawę sam
Trudna decyzjaobgaduje ją z kilkoma osobaminajpierw refleksja w samotności, potem rozmowa z jedną osobą
Kłótniachce wszystko wyjaśnić od razupotrzebuje czasu przed rozmową
Urodzinyim więcej gości, tym lepiejkilka bliskich osób
Cisza w rozmowieszybko ją wypełnianie przeszkadza mu

To tendencje, a nie reguły. Introwertyzm i ekstrawertyzm to dwa końce tej samej skali, a nie dwa gatunki ludzi. Introwertyczna koleżanka potrafi rozkręcić imprezę, a ekstrawertyczny kolega czasem woli zostać w domu.

Kim jest ambiwertyk?

Ambiwertyk to osoba ze środka skali, która w jednych sytuacjach zachowuje się jak ekstrawertyk, a w innych jak introwertyk. Termin zaproponował amerykański psycholog Edmund S. Conklin w 1923 roku. Jeśli z listy cech ekstrawertyka pasuje do Ciebie mniej więcej połowa, możliwe, że właśnie nim jesteś.

Czy ekstrawertyk zawsze lubi być w centrum uwagi?

Nie zawsze. Ekstrawertycy, u których przeważa asertywność, zwykle lubią być w centrum uwagi, ale ekstrawertyk z przewagą serdeczności może uwielbiać ludzi, a jednocześnie nie przepadać za występem publicznym. Potrzeba bycia w centrum uwagi nie jest więc warunkiem ekstrawersji.

Ekstrawertyk może też być nieśmiały. Jonathan Cheek i Arnold Buss w badaniu z 1981 roku pokazali, że towarzyskość i nieśmiałość to dwie osobne skłonności, a nie dwa końce jednej skali. Nieśmiały ekstrawertyk bardzo chce być wśród ludzi, ale zjada go lęk przed oceną: długo układa w głowie pierwsze zdanie, a po imprezie analizuje każde słowo. Ekstrawersja mówi o tym, czy chcesz być wśród ludzi, a nieśmiałość o tym, czy się przy nich stresujesz.

Czasem za tym stresem stoi coś więcej niż nieśmiałość. Jeśli lęk społeczny jest tak silny, że od miesięcy unikasz zajęć, rozmów o pracę albo spotkań, na które masz ochotę, może chodzić o zaburzenie lęku społecznego (tak nazywa je klasyfikacja ICD-11). To już sprawa zdrowia psychicznego, a nie cecha osobowości, i warto porozmawiać z psychologiem albo psychiatrą. Z lękiem społecznym dobrze się pracuje, m.in. w psychoterapii poznawczo-behawioralnej. Pomoc terapeutyczna nie zmieni tego, czy jesteś ekstrawertykiem, ale może sprawić, że przestaniesz się bać ludzi, do których Cię ciągnie.

Czy ekstrawertyk to po prostu osoba otwarta?

Nie. Otwartość na doświadczenia i ekstrawersja to w Wielkiej Piątce dwie osobne cechy, choć w internecie wiele tekstów je miesza. Ekstrawersja dotyczy ludzi, działania i dobrego nastroju. Otwartość dotyczy ciekawości świata: nowych pomysłów, sztuki, podróży, nietypowych rozwiązań i gotowości do zmiany zdania.

Można być bardzo towarzyskim ekstrawertykiem, który od lat jeździ na te same wakacje i nie znosi eksperymentów w kuchni. Można też być introwertykiem, który czyta o fizyce kwantowej, uczy się trzeciego języka i sam wyrusza w podróż po Azji. Z tego samego powodu kreatywność nie jest cechą ekstrawertyka. Wiąże się przede wszystkim z otwartością, a pomysłowych ludzi znajdziesz po obu stronach skali ekstrawersji.

Czy ekstrawertyk czerpie energię z ludzi i nigdy się nie męczy?

Czerpie z ludzi dobry nastrój, ale zmęczenie dopada go tak samo jak innych, tylko z opóźnieniem.

William Fleeson z zespołem w 2002 roku poprosił badanych, żeby przez dwa tygodnie co trzy godziny zapisywali, jak się zachowują i jak się czują. W godzinach, w których zachowywali się bardziej ekstrawertycznie, czyli więcej rozmawiali, byli śmielsi i aktywniejsi, czuli się lepiej. Dotyczyło to także introwertyków: w godzinach, w których byli rozmowni i aktywni, też mieli lepszy humor.

Ten zastrzyk dobrego humoru ma jednak koszt. W badaniu fińskiej psycholożki Sointu Leikas z 2020 roku towarzyskie zachowanie wiązało się ze zmęczeniem 2–3 godziny później u wszystkich badanych, bez względu na to, czy byli introwertykami, czy ekstrawertykami. Nawet udana interakcja z ludźmi kosztuje więc trochę energii każdego. Metafora „ładowania baterii” przy ludziach jest więc prawdziwa tylko w połowie: kontakt z ludźmi poprawia ekstrawertykowi humor, ale nie zwalnia go z odpoczynku.

Różnice w reakcjach obu typów osobowości wychodzą przy dłuższym wysiłku. W eksperymencie Rowana Jacques-Hamiltona, Jessie Sun i Luke’a Smilliego z 2019 roku 147 osób przez tydzień celowo zachowywało się ekstrawertycznie. Im ktoś był bardziej introwertyczny, tym mniej zyskiwał na nastroju i tym bardziej czuł się zmęczony i nie sobą.

Moim zdaniem zmęczenie ekstrawertyków to najczęściej pomijany temat w tekstach o ekstrawersji. Po sesji, maratonie spotkań czy weekendzie na festiwalu ekstrawertyczka też może mieć zjazd i nie znaczy to, że przestała lubić ludzi. Najprostsza strategia: po bardzo intensywnym dniu zaplanuj coś lżejszego, zamiast dokładać kolejną imprezę tylko dlatego, że „przecież lubisz wychodzić”. Ekstrawertyk też musi czasem po prostu odpoczywać.

Działa to też w drugą stronę. Skoro kontakt z ludźmi daje ekstrawertykowi tyle przyjemności, długie odcięcie od kontaktów z innymi, np. praca zdalna w pojedynkę albo przeprowadzka do obcego miasta, odbiera mu jedno z głównych źródeł dobrego nastroju. Jeśli taki stan się przeciąga, przeczytaj też, jak radzić sobie z samotnością.

Ekstrawertyk w pracy: czy to urodzony lider?

Ekstrawertyk częściej niż inni zostaje liderem, ale nie zawsze jest lepszym szefem ani lepszym sprzedawcą.

Timothy Judge i współpracownicy w 2002 roku zebrali wyniki z 73 prób badawczych. Ze wszystkich cech Wielkiej Piątki to ekstrawersja najbardziej spójnie wiązała się z przywództwem: z tym, kto zostaje liderem grupy, i z tym, jak ocenia się jego skuteczność. Pewność siebie, łatwość nawiązywania kontaktów i charyzma robią wrażenie, gdy zespół spotyka się pierwszy raz.

Adam Grant, Francesca Gino i David Hofmann pokazali jednak w 2011 roku, że wynik zależy od ludzi, którymi szef kieruje. W sieci pizzerii ekstrawertyczni kierownicy osiągali lepsze wyniki z pracownikami, którzy czekali na polecenia. Gdy pracownicy sami zgłaszali pomysły, lepiej radzili sobie szefowie mniej ekstrawertyczni, bo chętniej słuchali. Ekstrawertyczny szef nie jest więc z automatu bardziej efektywny, tylko lepiej pasuje do jednych zespołów niż do innych.

Adam Grant stoi też za drugim zaskoczeniem. W jego badaniu 340 pracowników call center z 2013 roku najsilniejsi ekstrawertycy sprzedawali średnio za około 115 dolarów na godzinę, introwertycy za około 127, a ambiwertycy za około 151 dolarów. Najwięcej sprzedawali nie najbardziej przebojowi ekstrawertycy, tylko osoby ze środka skali. Grant tłumaczy to tym, że bardzo ekstrawertyczny sprzedawca łatwo zagaduje, ale słabiej słucha klienta i bywa zbyt nachalny.

Ekstrawertycy łatwo nawiązują relacje, więc naturalną przewagę mają w zawodach wymagających ciągłego kontaktu z ludźmi i szybkiej reakcji: w sprzedaży, obsłudze klienta, rekrutacji, organizacji wydarzeń, mediach czy nauczaniu. To jednak kwestia wygody, a nie ograniczenie. Ekstrawertyk może być świetnym programistą czy księgowym, zwłaszcza w zespole, w którym dużo się rozmawia.

Osoby na początku kariery powinny wiedzieć jeszcze jedno: w tym wieku osobowość wciąż się zmienia. Kevin Hoff z zespołem śledził przez 12 lat młodych Islandczyków, mniej więcej od 17. do 29. roku życia. Ci, którzy w tym czasie stali się bardziej ekstrawertyczni, częściej zarabiali więcej i byli bardziej zadowoleni z pracy i kariery.

Jeśli jesteś ekstrawertykiem w zespole, przydadzą Ci się trzy nawyki:

  • Zanim przedstawisz swój pomysł, zapytaj o zdanie osoby, które jeszcze się nie odezwały.
  • Pomysły, które rodzą się w trakcie mówienia, zapisuj i wracaj do nich następnego dnia, na chłodno.
  • Przy pracy w pojedynkę zaplanuj sobie w ciągu dnia krótkie rozmowy z zespołem albo pracuj z coworkingu.

Introwertyk i ekstrawertyk w związku: jak pogodzić różne potrzeby?

Para introwertyk i ekstrawertyk może się świetnie dogadywać, jeśli oboje traktują swoje różne potrzeby jako informację, a nie jako zarzut. Ekstrawertyczka w piątek chce wyjść, jej introwertyczny chłopak marzy o serialu. Nikt tu nie ma racji i nikt jej nie traci.

Różnice widać też w sytuacji stresowej. Ekstrawertyk zwykle chce od razu porozmawiać i nie ukrywa swoich emocji, a introwertyk najpierw potrzebuje chwili ciszy. Kiedy jedno naciska, a drugie się wycofuje, łatwo o błędne koło. Najpierw spróbujcie zrozumieć potrzeby drugiej strony, dopiero potem szukajcie kompromisu. Sprawdzają się proste strategie:

  • Ustalcie przed imprezą, o której wychodzicie. Ekstrawertyk może zostać dłużej, a introwertyk wrócić wcześniej, bez robienia z tego problemu.
  • Nie wszystko musicie robić razem. Wyjście ze znajomymi bez partnera czy partnerki nie jest sygnałem kryzysu.
  • Mów wprost, czego potrzebujesz: „Potrzebuję dziś ludzi, idę na godzinę do Oli”. Nie licz, że druga strona się domyśli.
  • Szukajcie formatów pośrodku, np. kolacji w cztery osoby zamiast domówki na trzydzieści.

Takie dostosowanie działa tylko wtedy, gdy idzie z obu stron. Jeśli zawsze ustępuje ta sama osoba, po kilku miesiącach zamiast kompromisu macie żal.

Jakie preferencje ma ekstrawertyk w MBTI? Typy osobowości na literę E

Potocznie mówi się, że czyimś typem osobowości jest ekstrawertyk, ale w MBTI podział na introwertyków i ekstrawertyków to dopiero pierwsza z czterech liter. Ekstrawersja jest tu jedną z preferencji, obok sposobu zbierania informacji, podejmowania decyzji i organizowania życia. Dlatego różne typy osobowości na literę E potrafią się od siebie bardzo różnić:

Chcesz sprawdzić, po której stronie skali jesteś? Zrób test osobowości MBTI. Pokaże, czy bliżej Ci do E czy do I, i dopasuje jeden z 16 typów. Traktuj wynik jak punkt wyjścia do autorefleksji, a nie jak diagnozę: MBTI to narzędzie do rozmowy o sobie, a psychologia akademicka mierzy ekstrawersję głównie kwestionariuszami Wielkiej Piątki.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co to znaczy, że ktoś jest ekstrawertykiem?

To znaczy, że jest nastawiony na świat zewnętrzny: dobrze czuje się wśród ludzi, łatwo nawiązuje kontakty, lubi działanie i nowe bodźce, a w towarzystwie zwykle ma więcej energii niż w samotności. Ekstrawersja to cecha osobowości, którą każdy ma w jakimś natężeniu, a ekstrawertyk wypada wyraźnie powyżej środka skali.

Kto jest przeciwieństwem ekstrawertyka?

Przeciwieństwem ekstrawertyka jest introwertyk, czyli osoba, która po intensywnym kontakcie z ludźmi potrzebuje spokoju i czasu dla siebie. Większość ludzi nie jest jednak na żadnym z krańców skali. Osoba ze środka, która ma cechy obu stron, to ambiwertyk.

Czy ekstrawertyzm jest dziedziczny?

Częściowo. Metaanaliza Vukasović i Bratko z 2015 roku, oparta na badaniach bliźniąt i rodzin, szacuje, że geny odpowiadają za około 40% różnic w cechach osobowości między ludźmi. Resztę wyjaśniają środowisko i doświadczenia.

Czy ekstrawertyk może stać się introwertykiem?

Całkowita zmiana zdarza się rzadko, ale ekstrawersja się zmienia. Metaanaliza Brenta Robertsa i współpracowników z 2006 roku pokazała, że pewność siebie i dominacja społeczna rosną zwykle między 20. a 40. rokiem życia, a towarzyska żywiołowość rośnie w okresie dojrzewania i słabnie w starszym wieku. Ekstrawertyk może też nauczyć się zachowań bardziej introwertycznych, np. pracy w skupieniu.

Ilu jest ekstrawertyków?

Dokładnych danych dla całego świata nie ma. W reprezentatywnej próbie z USA opisanej w podręczniku MBTI z 1998 roku preferencję ekstrawersji miało 49,3% badanych. W Wielkiej Piątce ekstrawersja jest skalą, więc większość ludzi ma wynik bliski środka.

Czy ekstrawertycy są szczęśliwsi?

Średnio przeżywają więcej pozytywnych emocji. W metaanalizie Richarda Lucasa i Franka Fujity z 2000 roku ekstrawersja wyraźnie wiązała się z dobrym nastrojem. To jednak średnia, a nie reguła: introwertyk może być bardzo zadowolony z życia, a ekstrawertyk też może mieć gorszy okres albo depresję.